Szał wyprzedażowych zakupów w pełni. Oczywiście nie ominął i mnie. No bo niby dlaczego miałby? Uwielbiam okazje i jeśli za coś, o czym marzę albo czego bardzo pragnę, mogę zapłacić o 70 % mniej, to chyba nie muszę się tłumaczyć :)
Moi Kochani, pierwszą wyprzedażą, o jakiej musze wam powiedzieć jest ta z Rossmanna. Co prawda nie nazwali tego -50% ale to trochę tak jest, ponieważ gdy kupujemy 2 kosmetyki kolorowe, to za drugi nie płacimy :)
Oczywiście zrobiłam mały zapasik. Ponieważ uwielbiam MAX FACTOR Whipped Cream w odcieniu 45 Warm Almond i mogłam mieć 4 opakowania za cenę 2, więc chyba rozumiecie...
Zaczynają się wyprzedaże w Empiku na produkty do świątecznej dekoracji - koniecznie popatrzcie na kubeczki z przykrywką - napisy są cudne (Is it too late to be good?) a kubeczki porządne.
Empik to przecież także książki i płyty - tu też masa promocji i atrakcji (płyty od 19,99 przy zakupie kilku, 3 za 2 BlueRay itp..) - pojawiła się także książka, na podstawie której powstał film z Benem Afleckiem - Zaginiona dziewczyna. Ośmielam się twierdzić, że lepsza niż film, chociaż tez jakoś nie powala. Może uzależnia - jeśli się nie widziało filmu, bo chce się jednak tę tajemnicę poznać - ale wg mnie przeżyłabym bez znajomości tej książki...
Fajne rzeczy s też w H&M, ja skusiłam się na koszulki pod żakiet koronką pod szyją (bez promocji, po 39,99) ale jest sporo w promocji, zajrzeć warto.
Oczywiście nie mogłam ominąć SMYKA, ale to już zupełnie inna historia...
Planuję większe zakupy wyprzedażowe wkrótce. Napiszcie, jeśli macie coś ciekawego do obejrzenia...