Moja wieczorna pielęgnacja:
faza myjąco-oczyszczająca:
demakijaż Clinique TAKE THE DAY OFF (dwufazowy) - uważam, że ten kosmetyk w formie masełkowo-wazelinowej jest lepszy, po wersji płynnej trochę mnie czasem szczypią oczy...
mydełko z olejkami do mycia buzi BIOTHERM Total Renew Oil ze szczoteczką soniczną,
tonik LANCOME - tonik w formie gęstej, nie lejący się ale trochę jakby kremowy, bardzo bogaty, powodujący cudowne nawilżenie mojej skóry...
w fazie pielęgnacyjnej: ORIGINS Maskimizer (skoro pod maseczką działa przyspieszająco na procesy wchłaniania i odmładzania, to pod kremem robi to samo),
potem na zmianę co drugi dzień: CLINIQUE maseczka na noc (nawilżająca) i krem Even Better na moje przebarwienia pigmentacyjne.
Po takiej pielęgnacji moja buzia rano jest gładka i odprężona, jędrna i rozświetlona. Polecam Wam takie codzienne spa dla buzi, odkąd je stosuję, stan mojej cery ogromnie się zmienił na plus

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz