wtorek, 30 lipca 2013

Balsamy i maski do włosów.... Co wybrać?

Ze wszystkich produktów ze zdjęcia w miarę sprawdziły się 3: AUSSIE maseczka 3-minutowa, maska Midollo di Bamboo i Gliss Kur czarna odżywka w sprayu dwufazowa. Zupełnie do bani okazał się złoty olejek Gliss Kur, Elseve zniszczył mi włosy a po Syossie zaczełam mieć coś na kształt łupieżu – strasznie zatykał pory skóry na głowie i pojawiały się bolące krostki. On chyba był najgorszy. Skóra mnie swędziała i była bardzo wrażliwa. Aussie działa podobnie jak Midollo, włosy są odżywione, nawilżone i błyszczące. Miękkie i puszyste. Polecam :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz