Muszę przyznać, że skusiłam się na pierwszy produkt z linii BeBeauty dlatego, że po prostu innego nie było. Wakacje w górach mocno ograniczyły wybór kosmetyków... Płyn micelarny z Biedronki okazał sie świetny. Porównywalny z płynem z URIAGE, a cenowo - no cóż, kosztował 4,49 :)
Potem okazało się, że ten płyn jest hitem wśród blogerek. Skuszona jego atrakcyjnością, kupiłam następne produkty. Okazały się równie dobre. Wtedy też odkryłam, dlaczego. Otóż producentem tej serii do demakijażu i peelingu jest TORF CORPORATION, producent kosmetyków TOŁPA!!!! Dlatego są takie dobre. Dla poparcia mojego odkrycia pokażę Wam fotki z kremem z amarantusem z tołpy (który uwielbiam absolutnie i dozgonnie)... Jeśli Biedronka nie wycofa swoich produktów, to chyba ma we mnie wierną klientkę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz