poniedziałek, 25 maja 2015

Zaskakujący krem BB..

Zupełnie przypadkiem, w jakiejś "babskiej" gazetce dostałam próbkę kremu BB z firmy Rimmel. Wczoraj (niedziela), nie mając zbytniej ochoty na pełny makijaż, pomyślałam, że mogłabym go wypróbować, tym bardziej, że dostałam go w odcieniu Light, czyli teoretycznie powinien pasować do mojej jasnej buzi... Wykończenie matowe.

Nakładałam z obawą. Kremy BB mi nie pasują, zazwyczaj albo są za ciemne, albo różowe, albo nie przykrywają przebarwień na policzkach... Zazwyczaj mi po prostu nie idą.

Nałożyłam - fajnie się nakładał.
Kolor? Ciut za ciemny, ale jakbym była ciut opalona, nie dramatyczny. Może być.
Struktura? Ciekawa, lekki, matujący, ale zaskakująco mocno kryje (moje przebarwienia pod oczami prawie niewidoczne).
Na zdjęciach wychodzi ok. W noszeniu komfortowy.
Niestety po 3 h się lekko zwarzył w okolicach ust, ale żaden dramat, można poprawić i bawić się dalej.
Zresztą - popatrzcie same.
Jak na krem BB  jestem bardzo zadowolona. Chyba kupię na lato :)

niedługo po nałożeniu - w świetle dziennym...


 
Po ok 3 godzinach, w sztucznym świetle, wybaczcie brak makijażu brwi, ale właśnie dzisiaj miałam dzień "bez brwi" - przed regulacją...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz